odwiedź Austrię, odwiedź Austrię, baner
RejsRejsRejs » Destynacje » Afryka » Republika Południowej Afryki » Podróż rowerowa w kolorach - od Danii po RPA
Dzieci - Afryka
Afryka Dania Europa Gwinea Mauretania Namibia Nigeria Republika Południowej Afryki

Podróż rowerowa w kolorach - od Danii po RPA

Przeczytaj o bogatej w treści i dzikiej wycieczce rowerowej po Afryce i dowiedz się, dlaczego ta nietypowa forma podróży może być czymś wyjątkowym.
odwiedź Austrię, odwiedź Austrię, baner

Podróż rowerowa w kolorach - od Danii po RPA jest napisany przez Sune Thuesen

Afryka - Sune Thuesen - Wolność na szutrowej drodze - Kolarstwo

Wycieczka rowerowa z gwarancją wyjątkowych wrażeń

Pomimo palącego afrykańskiego słońca, frustracji z powodu nieelastycznej biurokracji, korupcji, kontrowersyjnej infrastruktury i wielu innych wyzwań, czas wybrać się na przejażdżkę rowerem. Afryka fantastyczne i wyjątkowe doświadczenie.

Baner, baner angielski, baner górny

Daje możliwość naprawdę zbliżenia się do lokalnych kultur i życia codziennego - a także dzikich zwierząt. Na moim rowerze jeżdżę od Dania do Republika Południowej Afryki Naprawdę doświadczyłem, jak zmniejszyła się bariera między mną jako podróżnikiem a miejscowymi. Gwarantuje wyjątkowe doznania.

Szczególnie w Afryka gdzie istnieje fascynująca różnorodność - od pustyni po tropikalne lasy deszczowe i od wiosek z pięcioma strzechą glinianych chat po gorączkowe miasta warte milion dolarów.

Afryka - Mauretania - podróże

Mauretania

Przejechał między innymi 2.000 km przez monotonne i piaszczyste krajobrazy na Saharze Mauretania. Otwarte przestrzenie pustyni spowodowały silny wiatr, który definiował dni.

Kiedy miałem wiatr w plecy, latałem z nieopisanym poczuciem szczęścia i wolności w moim ciele. Uderzył wiatr prosto w twarz, musiał mocno nadepnąć na pedały i walczyć o każdy metr.

Niestety była tendencja do wiatru czołowego, a to oznaczało kilkudniową jazdę na rowerze, na której pokonano tylko 70 km. Wiatr wyrzucał nawet piasek wzdłuż spękanej asfaltowej drogi. Droga, która kończyła się na horyzoncie, niezależnie od tego, czy patrzyłem na południe, czy na północ.

Kiedy trzeba było odpocząć i zabrać ze sobą konserwy, często trudno było znaleźć cień. Słońce świeciło jasno z lazurowego nieba, a roślinność była uboga.

Zwykle były to wsie z odstępami ok. 100 km, gdzie można było kupić podstawowe zaopatrzenie. Czasami trzeba było uzupełniać jedzenie i wodę przez kilka dni.

Kończąc dzień w jednej z tych wiosek, można było zakwaterować się w gościnnych rodzinach, które zazwyczaj oferowały pokój dla serca i kolację. Gdyby dzień nie kończył się w wiosce, namiot można było rozbić w odosobnionym otoczeniu, po czym najczystsze gwiaździste niebo leżało jak kopuła nad obozem.

Pod względem bezpieczeństwa Mauretania lekko nadszarpnięta reputacja. Największym źródłem niepewności w tej zachodniej części kraju okazały się skorpiony i karaluchy. Miejscowi stali w gotowości z otwartymi ramionami i uśmiechami Colgate.

Zobacz najlepsze oferty turystyczne tutaj

Tutaj znajdziesz najtańsze bilety lotnicze do miejsca docelowego

Afryka - Gwinea - wieś - podróż

Gwinea

Z ekonomicznego punktu widzenia jest Gwinea należy do najbiedniejszych krajów Afryki Zachodniej, a infrastruktura na obszarach wiejskich jest wtedy.

Na pewnym odcinku mojej wycieczki rowerowej na północy kraju warunki drogowe doprowadziły mnie do skrajności i ostatecznie byłem uzależniony od lokalnych uścisków dłoni.

Miejscowi o dobrych intencjach opisali drogę z Gwinea-Przejście graniczne Bissau do miasta Boké, ponieważ jest w dobrym stanie, dlatego zdecydowałem się jeździć rowerem z niewielką ilością zapasów. Okazało się, że „dobra droga” to nieprzejezdna piaszczysta ścieżka, której pokonanie zajęło mi dwa dni.

To był gorący czas Gwineawięc temperatura mierzyła około 40 stopni i szedłem na skraju odwodnienia. Na szczęście przeszedłem przez małą wioskę składającą się z kilku okrągłych chat.

Ryczące kozy i półnagie figlarne dzieci odsłaniały wioskę w oddali. W wiosce niektóre panie pomagały mi napełniać butelki wodą z pompy. Dali mi nawet kilka soczystych mango, dzięki czemu biegałem.

Niedługo potem doszedłem do szerokiej na 100 metrów rzeki, którą trzeba było przejść pieszo. Rower był zbyt duży i ciężki, aby można go było przewozić w drewnianym czółnie, z którego korzystali miejscowi. We współpracy z dwoma młodymi chłopcami przejechałem rower po drugiej stronie brzegu. Następnie mogłem użyć rzeki do ochłodzenia.

Kiedy niebo stało się pomarańczowe i zapadła ciemność, spotkałem młodego mężczyznę imieniem Ibrahimo, który zabrał mnie do swojej wioski Mesijarara. Ludzie gromadzili się, aby zobaczyć, co się dzieje na świecie.

Byłem do tego stopnia obcym elementem z moją jasną skórą, niebieskimi oczami i czerwoną, pełną brodą. Dzieci krzyczały na mój widok. Zabrano mnie do wodza, wodza wioski, który zajął się resztą mojego pobytu w Mesijarara.

Jego dwie żony gotowały smażone banany do obcego mężczyzny i kiedy siedzieliśmy na bolesnej, twardej drewnianej ławce, jedząc smaczny posiłek gołymi pięściami, dotarło do mnie, jak niesamowita sytuacja się rozwinęła.

Lokalne zakwaterowanie nie zostało zorganizowane przez biuro turystyczne, ale po prostu przez dobro w człowieku.

Oto dobra oferta na lot do Gwinei - kliknij „zobacz ofertę”, aby poznać ostateczną cenę

2022 będzie fantastycznym rokiem podróży - jeśli zastosujesz się do tych 5 wskazówek dotyczących podróży…

Baner - Plecak - 1024
Afryka - Nigeria - Podróże

Nigeria

„Proszę, nie idź tam”, „Nie ufaj nikomu”, „Wszyscy noszą broń”. Tak to brzmiało w sąsiednim kraju Benin, kiedy powiedziałem im, że moja jazda na rowerze przejdzie Nigeria. W mediach nastrój nie był dużo lepszy.

Boko Haram i piraci naftowi ukradli nagłówki gazet, więc z niepokojącymi myślami przekroczyłem granicę Nigeria. Szybko jednak okazały się bezpodstawne. Zostałem życzliwie przyjęty i na wsi czułem się bezpiecznie.

Konflikty, które się rozwinęły, miały miejsce w skoncentrowanych obszarach kraju i faktycznie było to wielką realizacją podczas tej podróży. A to z lękiem przed sąsiadem i sensacyjnym obrazem medialnym, który zniekształca rzeczywistość.

Spotkałem wielu uroczych ludzi Nigeria i został wprowadzony w bogactwo kulturowe kraju, które opiera się między innymi na ponad 300 różnych plemionach.

Ze 182 milionami bijących serc Nigeria jest najbardziej zaludnionym krajem na świecie Afryka. W tym samym czasie ludzie gromadzą się z kraju do miasta w poszukiwaniu pracy i innego stylu życia, tworząc miliony miast, przez które moja podróż rowerowa była gorączkowa i niebezpieczna.

Ten proces urbanizacji ma miejsce w większości Afryka, ale wyróżniał się w szczególności Nigeriaponieważ było tak wielu ludzi. Miejskie odcinki powodowały anarchistyczny ruch, który wymagał dużej koncentracji.

Ogólnie rzecz biorąc, określiłbym Afrykanów jako skrajnie ekstrawertycznych, a Nigeryjczyków z pewnością nie postrzegałem jako wyjątku. Powitała mnie ogromna ciekawość, która zaowocowała wieloma ciepłymi spotkaniami międzyludzkimi i jak to często bywa, zaproszono mnie na nocleg i jedzenie.

Kiedy jesteś zaproszony, dużo się uczysz o nieznajomym, az mojego doświadczenia wynika, że ​​jest to jedna z największych zalet wycieczki rowerowej w Afryka.

Oto kilka świetnych ofert na wakacje zorganizowane w Nigerii - kliknij „zobacz oferty”, aby uzyskać ostateczną cenę

Afryka - Afryka Środkowa - Kolarstwo - błotniste drogi gruntowe - Sune Thuesen

Gabon

Zielone odcienie zdominowały bujny środkowoafrykański las deszczowy pokrywający większą część Gabonu. Pomimo wielkości kraju, mieszka tam tylko 2 miliony ludzi. ludzi, a więc doświadczenia stały w wyraźnym kontraście na przykład z Nigerią; odizolowany las deszczowy na rowerze po błotnistych drogach gruntowych.

Mogłem jeździć na rowerze przez wiele godzin nie spotykając ludzi, dlatego ciszę przerywały jedynie odgłosy małp i ptaków. Po kilku dniach gówna słonia na drodze udało mi się doświadczyć potężnych zwierząt z siodełka rowerowego.

Pewnego późnego popołudnia byłem wyczerpany jeżdżąc po zakręcie i nagle zostałem powitany widokiem 26 pasących się słoni na bujnym zboczu wzdłuż rdzawoczerwonej drogi.

Byłem sam ze stadem i poczułem podziw, ale absolutnie fascynujące było stać ze słoniami z tak bliskiej odległości i obserwować ich ciche ruchy.

Tego samego wieczoru wylądowałem na rowerze w wiosce pigmejów. Pigmejowie przystosowali się do życia w tropikalnych lasach deszczowych Afryki Środkowej, gdzie żyją głównie jako myśliwi i zbieracze. W towarzystwie pigmejów siedziałem wokół żarzącego się ognia i czułem się daleko od domu - w samym sercu Afryka.

Oto dobra oferta hotelowa w Gabonie - kliknij „zobacz ofertę”, aby poznać ostateczną cenę

odwiedź Austrię, odwiedź Austrię, baner
Afryka - Obóz - Kolarstwo - Sune Thuesen - Gabon

Namibia

Pojedyncze kolarstwo nabierało zupełnie nowego znaczenia Namibia, kraina równin otwartych o powierzchni ok. 18 razy większa niż Dania i podobnie jak Gabon ma tylko 2 miliony mieszkańców.

Zdecydowałem się nawet na przejażdżkę rowerem przez Kaokoveld, który jest najmniej zaludnionym obszarem w kraju. Oprócz kilku tradycyjnie żyjących ludów plemiennych, takich jak Seminomade Himba, którzy masują się w ocrę i żywią się głównie swoim bydłem i kozami, spotkania z ludźmi były nieliczne.

W zamian doświadczyłem otaczającej mnie majestatycznej przyrody. Obszar jest opisany jako jeden z Afryka ostatnia autentyczna dzicz, ponieważ wiele dzikich zwierząt w Afryce przystosowało się do życia na wolności - poza płotami parków narodowych.

Otoczony żyrafami, zebrami, antylopami, słoniami i dużymi kotami czułam się bezbronna i mała. Niesamowite było przeżycie zwierząt z siodełka rowerowego. Afryka Nie widziałem dużych kotów, ale miejscowi radzili mi podtrzymywać ogień na jedną noc na płaskowyżu z powodu lwów w okolicy.

Co godzinę dzwonił alarm, więc mogłem podpalić drewno na opał. Zmieniło się to w niewygodną noc w moim namiocie, w której w innym przypadku nauczyłem się znajdować pocieszenie. Namibia charakteryzują się niesamowitymi doświadczeniami natury i niekończącymi się szutrowymi drogami.

Poczucie swobody jazdy na tych krawędziach pozostaje jednym z największych w całej mojej kolarskiej wyprawie.

Oto dobra oferta hoteli w Namibii - kliknij „zobacz ofertę”, aby uzyskać ostateczną cenę

Republika Południowej Afryki - Kapsztad - podróże

Koniec wycieczki rowerowej

Przejechałem 20.141 559 km w 29 dni. Byłem we wszystkich XNUMX krajach i skończyłem w Republika Południowej Afryki na Przylądku Dobrej Nadziei, najbardziej wysuniętym na południowy zachód punkcie kontynentu afrykańskiego.

Dobra jazda na rowerze, jeśli odważysz się spróbować tej samej jazdy!

Zobacz wszystkie oferty podróży do Afryki tutaj

Wydawca Mellemgaard opublikował książkę o podróży rowerowej Sune Thuesena z Danii do Republiki Południowej Afryki, która ukazała się w maju 2018 r. „Bez jedzenia dla leniwego człowieka” zawiera szczegółowe anegdoty z wyprawy rowerowej, a jednocześnie próbuje zobrazować afrykańskie warunki życia. i zasady oparte na ludziach, których spotkał Sune.

Ten post zawiera linki do niektórych naszych partnerów. Jeśli chcesz zobaczyć, jak idzie ze współpracą, możesz dotknąć jej.

biuletyn rejsrejsrejs podróż banerowa

Baner, baner angielski, baner górny

biura podróży, rejsrejsrejs, grafika 2022
biura podróży, rejsrejsrejs, grafika 2022
biura podróży, rejsrejsrejs, grafika 2022
biura podróży, rejsrejsrejs, grafika 2022
biura podróży, rejsrejsrejs, grafika 2022
biura podróży, rejsrejsrejs, grafika 2022

O pisarzu podróżniczym

Sune Thuesen

Sune Rahbek Thuesen, który na co dzień studiuje afrykanistykę na Uniwersytecie w Kopenhadze, jako mały chłopiec mieszkał w Namibii i od tego czasu podróżował do 65 krajów. Ze szczególnym powiązaniem z kontynentem afrykańskim podróżował po 27 krajach afrykańskich, m.in. na wycieczce rowerowej z Danii do RPA. Ale to nie tylko Afryka jest tym zainteresowana - to doktryna obcych kultur, warunki życia w krajach rozwijających się i magiczne doświadczenia natury, które prowadzą Sune do wszystkich zakątków świata. Ma szczególne zamiłowanie do dziewiczych miejsc i zawsze ma wielką przygodę gotową na desce kreślarskiej, którą chce przeżyć. Wydawca Mellemgaard publikuje książkę o rowerowej wyprawie Sune z Danii do Republiki Południowej Afryki „No food for the lazy man”. Książka zawiera szczegółowe anegdoty z wyprawy rowerowej, a jednocześnie stara się przybliżyć afrykańskie warunki życia i zasady gry na przykładzie ludzi, których Sune spotkał podczas swojej podróży.

Komentarz

Komentarz

Zapisz się do newslettera

Biuletyn jest wysyłany kilka razy w miesiącu. Zobacz naszą politykę prywatności i zasady przetwarzania danych osobowych.

Przeczytaj więcej o:

Inspiracja

Zdjęcie na okładce Facebooka oferty turystyczne podróże

Zdjęcia z podróży z Instagrama

Tutaj znajdziesz najlepsze wskazówki dotyczące podróży

Biuletyn jest wysyłany kilka razy w miesiącu. Zobacz naszą politykę prywatności i zasady przetwarzania danych osobowych.