RejsRejsRejs » Destynacje » Europa » Białoruś » Białoruś na weekend - czy potrafisz?
Białoruś Litwa

Białoruś na weekend - czy potrafisz?

Białoruś - Grodno, Lenin, pomnik - podróż
Czy możesz podróżować na Białoruś za 500 koron all inclusive na dłuższy weekend? Podjęliśmy próbę.
baner z żywicy

Białoruś na weekend - czy potrafisz? jest napisany przez Jensa Skovgaarda Andersena.

baner ue
Białoruś - Litwa - mapa - podróże

Białoruś - otwarta czy zamknięta?

Kraj Białorusi – czyli Białoruś – od lat jest krajem nieco zamkniętym dla turystów. Jednak w ostatnich latach zaczęto łagodzić zasady wizowe, więc przyjazd do kraju w celach turystycznych jest zarówno łatwiejszy, jak i tańszy. Musiałem to wykorzystać.

Z moich badań dowiedziałem się, że w prowincji Grodno w zachodniej Białorusi - z drugim co do wielkości miastem w kraju o tej samej nazwie - zniesiono wizy turystyczne, próbując przyciągnąć więcej turystów. Przede wszystkim z korzyścią dla krajów sąsiednich Polska og Litwa, z których oba graniczą z prowincją.

Białoruś - Grodno, park - podróż

Droga do Grodna

Według internetu w mieście znajduje się kilka ładnych kościołów i pomników ku czci bohaterów wojskowych i politycznych, więc było trochę tak, jak się spodziewałem. Brzmiało to jak niezłe miejsce na weekendową wycieczkę. Teraz mówię, że zniesiono wizy i w tym sensie jest to również prawdą. Ale nie było to całkowicie nieskomplikowane.

Aby uniknąć konieczności płacenia za wizę, powinieneś zamiast tego posiadać dokument stwierdzający, że nie potrzebujesz wizy. I co ciekawe, trzeba za to zapłacić. Ale zrobiłem to za pośrednictwem biura podróży, które znalazłem w jednym utworzonym do tego celu Grupa na Facebookui musiałem mieć nadzieję, że teraz wszystko jest w porządku.

Zaletą Grodna jest to, że miasto położone jest w zakątku Białorusi, skąd jest niewielka odległość do drugiego co do wielkości miasta Litwy Kowno, który ma tanie loty do iz Danii. Próbowałem więc zobaczyć, jak tanio można to wszystko zrobić. Jak sugeruje nagłówek, celem było uzyskanie mniej niż 500 koron duńskich za cały olejek do kąpieli.

Bilet lotniczy z Ryanairem z Kopenhagi do Kowna można zdobyć nawet bardzo tanio, a udało nam się znaleźć bilety w obie strony za 150 koron. Nie powinno to być możliwe, ale mogłoby. Wymagało to jednak ode mnie bardzo wczesnego lotu z Kowna w drodze do domu. Oznaczało to, że noc na lotnisku najlepiej spędzić na ławce. To nie jest najlepszy sen, jaki można uzyskać w ten sposób, ale takie były warunki.

Nocą na lotnisku w Kownie jest zwykle dość cicho. Jednak tym razem rzemieślnicy pracowali całą noc, dopóki lotnisko miało zostać tymczasowo rozbudowane. Ale z muzyką w uszach i zawiązanymi oczami wciąż zdołał upaść.

Cóż, wracając do początku: zwabiłem kumpla na wycieczkę i wiosną ruszyliśmy na wschód.

Hotel Skt. Baner Anny
Litwa Kaunas Travel

Kowno - numer dwa na Litwie

Kowno to łatwe w zarządzaniu miasto z przytulnym średniowiecznym centrum i starym zamkiem. Znaleźliśmy schronienie w dawnym klasztorze - czy coś w tym rodzaju - na środku placu ratuszowego w centrum. Nie mogło być dużo lepiej, a pokój kosztował sporo.

Piątkowy wieczór poszedł ze znalezieniem jedzenia w supermarkecie, trochę spojrzeniem na miasto, trochę spojrzeniem na kilka lokalnych piw warzonych w domu, a następnie mecz koszykówki w dużej Arenie Zalgirio po drugiej stronie rzeki, która dzieli miasto. To było dobre doświadczenie, gdy miejscowi bohaterowie koszykówki przegrali z włoskim zespołem. Ale dobrze się bawiliśmy, a bilet był wzruszająco tani. Można to wyraźnie polecić.

Sobota oznaczała wyjazd do miejsca docelowego; sąsiedniej Białorusi. Dopiero co dotarliśmy do autobusu, który jechał w stronę granicy przez miasto Druskienniki, gdzie mieliśmy przystanek. Jak dotąd wszystko szło bezboleśnie. Ale mieliśmy motyle w żołądkach, że musieliśmy przekroczyć granicę w nieznane.

Jak by nas potraktowali na granicy z Białorusią? Czy mamy teraz odpowiednie dokumenty? A co by było, gdyby zapytali nas o coś, na co nie moglibyśmy odpowiedzieć? A co, jeśli autobus jechał bez nas? Pytań było wiele i nie było od razu nikogo, kogo moglibyśmy uspokoić. Pozostali pasażerowie i kierowca mówili innymi językami niż my.

Grodno, katedra - podróż

Granica z Białorusią

Przekroczenie granicy zajęło trochę czasu, a paszport i dokument bezwizowy zostały dokładnie sprawdzone. Zapewne słyszeliśmy, że musiałeś również przedstawić dowód posiadania ubezpieczenia obejmującego Białoruś. Taki nie jest łatwy do zdobycia w Danii, ale mieliśmy plan.

Pokazaliśmy naszą kartę kredytową i powiedzieliśmy, że zawiera ona ubezpieczenie. Pewnie nie była to do końca prawda, ale zaryzykowaliśmy. A gdyby to nie pomogło, słyszeliśmy, że ubezpieczenie można wykupić na granicy.

Sztuczka z kartą kredytową zadziałała. Nastąpiło zdecydowane skinienie głową i równie mocny stempel i zostaliśmy wpuszczeni.

Mieliśmy wcześniej zarezerwowany apartament w Grodnie. Właściciel zadzwonił i starał się po białorusku wytłumaczyć, co mamy zrobić po przyjeździe do miasta. Nie do końca to rozumiałem, ale wpadłem na pomysł, żeby przykleić telefon kierowcy autobusu.

Po wielu białoruskich negocjacjach – przynajmniej tak to brzmiało – odebrałem telefon z potwierdzeniem „OK!”, zdecydowanym skinieniem głowy i „Nie ma problemu!”. Musieliśmy na to liczyć.

Księżniczka niesie sztandary
Białoruś Grodno Travel

Przyjazd do Grodna w zachodniej Białorusi

Po przyjeździe do Grodna - które w zależności od języka nazywa się też Grodnem - kierowca wybiegł z autobusu i znalazł mężczyznę z samochodem. Powiedziano nam bardzo dokładnie, że to z nim jedziemy. I to było to.

Zawieziono nas pod wejście na osiedle mieszkaniowe w północnej części miasta, gdzie pokazano nam mieszkanie za pomocą kilku rosyjskich słów, wielu wskazań i wielu „OK”. Ładne mieszkanie, które charakteryzowało się tym, że jest umeblowane pod wynajem dla turystów. Cieszyliśmy się, że się zadomowiliśmy, ale teraz musieliśmy też wyjść na miasto i popatrzeć na okolicę.

W centrum Grodna dominują duże skwery z posągami - nic dziwnego, między innymi Lenin i czołg - czerwono-zielone flagi i dużo miejsca na jezdni. Do tego przytulny zielony park, który rozciąga się wzdłuż rzeczki, eleganckiej dzielnicy biznesowej oraz przecinającej miasto rzeki Niemen.

Może to błękitne niebo i słońce świeciło na nas, ale muszę przyznać, że pozytywnym zaskoczeniem było to, jak zaprezentowało się nam miasto, zupełnie nam nieznane.

Z uśmiechem na twarzy ruszyliśmy w poszukiwaniu miejsca, w którym można było zarówno napić się lokalnego piwa, jak i posiedzieć w internecie. To połączenie nie było takie proste, ale ostatecznie udało się w małej kawiarni na ulicy biznesowej. Tutaj delektowaliśmy się lokalnymi specjałami i oglądaliśmy mecz piłki nożnej na żywo z domu. Nie chcesz niczego przegapić, nawet jeśli jesteś daleko.

Grodno, kościół, światło - podróż

Zabytki Grodnos

W szczególności piłka nożna była na naszej „liście rzeczy do zrobienia”, a następnego dnia widzieliśmy grę lokalnej drużyny FC Neman Grodno. Mieliśmy tego doświadczyć. Poza tym na tych krawędziach piłka nożna jest tylko sportem numer dwa, a lokalna drużyna hokejowa - zwana także Niemenem Grodnem - właśnie zdobyła mistrzostwo dwa dni przed naszym przyjazdem. Z pewnością byłoby to wspaniałe do oglądania, ale nie przegapilibyśmy piłki nożnej.

Początkowo chodziło o zwiedzanie tutejszych kościołów i katedr. Są dostępne w wersji ortodoksyjnej, katolickiej, luterańskiej i prawdopodobnie w jeszcze większej liczbie wariantów. To może nie być obraz kraju komunistycznego, jaki mieliśmy przedtem. Ale położenie Grodna, zarówno pod względem geograficznym, jak i historycznym, sprawia, że ​​jest to prawdziwy tygiel prądów europejskich.

Jednak generalnie jest trochę trudno mówić zwykłymi językami turystycznymi, ale to nie wina miejscowych, że reszta z nas nie zna rosyjskiego ani polskiego. Następnie musisz wskazać i dać się zrozumieć w inny sposób.

Na szczęście są duże, dobrze zaopatrzone supermarkety, w których można znaleźć wszystko na przytulny wieczór; czy lubisz słodycze czy wódkę. Oba są dostępne w imponujących ilościach i po dość zagranicznych cenach.

Grodno, kościół - podróż

Mały kościół, wspaniałe doświadczenie

Jednym z najstarszych zabytków miasta jest XII-wieczny kościół Kalozha. Mimo skromnych rozmiarów kościół zdecydowanie wart jest spacerów, zwłaszcza że spacer prowadzi spokojną rzeką. Ogólnie rzecz biorąc, jest wiele pięknych kościołów do odwiedzenia. Sami mogliśmy przekonać się, że można łatwo pozwolić sobie na trochę zwiedzanie kościołów, jeśli ładnie poprosisz.

W Grodnie nie ma zbyt wielu turystów, więc powitanie było ciepłe, a ciekawość ogromna. To samo tyczyło się meczu piłki nożnej, który był kolejnym punktem programu, a ponieważ był to pierwszy mecz w sezonie u siebie, wstęp na mecz był nawet bezpłatny. Podoba nam się to.

Stadion jest dość kontrowersyjny na dawnym cmentarzu żydowskim, który został wywłaszczony przemocą i siłą, a skromny pomnik poza samym stadionem zasługuje na bardziej wyeksponowaną lokalizację.

Białoruś - Grodno, piłka nożna, kibice - podróże

Piłkę z miejscowymi - piłka nożna na Białorusi

Usiedliśmy obok miejscowych „ultras” na stadionie i dostaliśmy sporo groźnych spojrzeń. Nasze czerwono-niebieskie koszulki klubowe z domu nieco przypominały czerwono-czarne dzisiejsze drużyny przeciwnika. Ale kiedy powiedziano nam, że oczywiście przyjechaliśmy z Kopenhagi na Białoruś, aby nadążyć za FC Neman, nastrój szybko się zmienił i uśmiechy się rozprzestrzeniły, gdy wiadomość dotarła do najbardziej zagorzałych fanów.

W przeciwieństwie do Danii na trybunach na mecz piłki nożnej nie ma sprzedaży alkoholu, co było dla nas pewnym zaskoczeniem. Ponownie zawstydzono nasze uprzedzenia, które przywieźliśmy ze sobą. Z drugiej strony stadion bardzo dobrze odwiedziło, między innymi, wiele rodzin z dziećmi - a także miejscowi poborowi, którzy zostali wysłani, by klaskać - a atmosfera była naprawdę miła.

Ultras Niemna, we współpracy z maskotką, którym jest mężczyzna przebrany za jelenia, starali się krzyczeć w żółtej drużynie gospodarzy, ale i tak zakończyło się wynikiem 0: 0. Jednak wynik nie zrujnował nam dobrego i nieco innego doświadczenia piłkarskiego i od teraz trzymamy się trochę z FC Neman, gdy grają.

Jednak dla bardzo głodnych piwa trzeba powiedzieć, że można ugasić pragnienie w małej kawiarni - lub „bufecie” - na stadionie, ale potem trzeba się napić przed powrotem na swoje miejsce.

Litwa - Kowno, kościoły - podróże

100 euro all inclusive na weekend na Białorusi

Nasze przyciągające wzrok koszulki piłkarskie cieszyły się dużym zainteresowaniem, co zaowocowało kilkoma artykułami i wywiadami w lokalnych mediach. Jak powiedziałem, Grodno i okolice są dalekie od opanowania przez turystów. Lokalni dziennikarze byli bardzo zainteresowani tym, jak mogą przyciągnąć do miasta więcej turystów np. Z Danii.

Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, by udzielić dobrej rady i znowu poszły dwie podstawowe wskazówki: Po pierwsze, musimy wiedzieć, że istnieje coś takiego, jak Grodno. Po drugie, musisz być w stanie dostać się tam łatwo i najlepiej tanio.

Dziennikarzom udało się donieść, że podejmowane są kroki w celu unowocześnienia zrujnowanego i na wpół zapomnianego lotniska lokalnego, tak aby mogło przyjmować między innymi europejskie tanie loty i osobiście nie mogę się doczekać.

Dopóki tam nie dotrzemy, trzeba jechać np. Przez Kowno Litwai można to łatwo zrobić bardzo tanio. OK, ostatecznie kosztowało to więcej niż 500 koron, które były punktem wyjścia, ale całe doświadczenie z lotem, autobusem, zakwaterowaniem, koszykówką, piłką nożną i mnóstwem ciekawych atrakcji utrzymało się poniżej 100 euro na osobę. osoba. Jest tak tani, że nawet lokalni dziennikarze nie do końca w to wierzyli... Ale jest wystarczająco dobry, więc po prostu ruszajcie.

Cieszyć się na Białorusi!

Zobacz więcej o podróżowaniu po Europie tutaj

W tym artykule mogą znajdować się linki do partnerów biznesowych - widzisz jak tu jest Hotel Skt. Baner Anny

O autorze

Jens Skovgaard Andersen, redaktor

Jens jest szczęśliwym podróżnikiem, który odwiedził ponad 70 krajów, od Kirgistanu i Chin po Australię i Albanię. Jens ma wykształcenie chińskie, mieszka w Chinach od półtora roku i jest członkiem De Berejstes Klub. Posiada bogate doświadczenie w świecie podróży jako przewodnik wycieczek, wykładowca, doradca, autor i fotograf. I, oczywiście, co najważniejsze: jako podróżnik.
Jens często szuka miejsc, w których będzie możliwość obejrzenia dobrego meczu piłkarskiego w towarzystwie innych zagorzałych kibiców, a szczególnym sentymentem darzy klub piłkarski FREM, w którym zasiada w zarządzie.
Dla większości ludzi oczywiste jest, że podziwiają Jensa (ma zaledwie dwa metry wzrostu) i jest 14-krotnym mistrzem w telewizyjnym quizie Jeopardy, więc jeśli nie możesz go znaleźć na świecie ani na stadionie piłkarskim, możesz, prawdopodobnie znajdziesz go przechadzającego się po środowisku quizów w Kopenhadze.

Dodaj komentarz

Skomentuj tutaj

Zapisz się do newslettera

Biuletyn jest wysyłany kilka razy w miesiącu. Zobacz naszą politykę prywatności i zasady przetwarzania danych osobowych.

Inspiracja

Oferty turystyczne

Zdjęcie na okładce Facebooka oferty turystyczne podróże

Tutaj znajdziesz najlepsze wskazówki dotyczące podróży

Biuletyn jest wysyłany kilka razy w miesiącu. Zobacz naszą politykę prywatności i zasady przetwarzania danych osobowych.